kuki.pl

Szybkie pożyczki - rozwój i problemy rynku

Rynek szybkich pożyczek w Polsce bardzo dynamicznie się rozwija. Nie tylko powstaje coraz więcej firm, oferujących pożyczki tego typu, ale też wzrasta liczba zaciąganych pożyczek. Z czego wynika ich popularność? Przede wszystkim chodzi o wygodę. Wiele z tych pożyczek oferowanych jest przez Internet. Najłatwiej jest przecież we własnym fotelu z kubkiem kawy przeglądać oferty nie tracąc zbędnie czasu na chodzenie od jednego pożyczkodawcy do drugiego. Duża liczba firm oferujących kredyty w Internecie daje bardzo szerokie spektrum możliwości - każdy może wybrać pożyczkę odpowiednią dla siebie: na odpowiednią sumę oraz czas kredytowania. Drugim oczywistym powodem dużego zainteresowania szybkimi pożyczkami są nieskomplikowane, uproszczone do niezbędnego minimum formalności.

Na co Polacy biorą szybkie pożyczki?

Jak pokazuje raport przygotowany przez firmę PwC, głównym celem zaciągania szybkich pożyczek jest finansowanie bieżącego leczenia. Średnia kwota takiej pożyczki wynosi 1525 zł. Kolejnym celem zaciągania zobowiązań jest zakup dóbr trwałego użytku - 1271 zł; następnie remont domu lub mieszkania - 1218 zł. W dalszej kolejności są stałe opłaty, ważne sytuacje rodzinne, spłata wcześniejszych długów oraz bieżące wydatki konsumpcyjne.

Przeszkody na rynku szybkich pożyczek

Choć pożyczki online i klasyczne mikropożyczki cieszą się ogromnym zainteresowaniem, a wiele firm pożyczkowych wskazuje na rosnące zainteresowanie takimi kredytami, to jednak na horyzoncie pojawiły się pewne trudności, które związane są z działaniami Ministerstwa Finansów. MF zmierza do ustalenia odgórnych regulacji na temat wysokości kosztów szybkich pożyczek - w tym też pożyczek internetowych. Ministerstwo proponuje ustalenie maksymalnego limitu kosztów tych kredytów na poziomie 30 proc. Wprowadzenie takich regulacji może spowodować, że pożyczki o najmniejszych sumach po prostu znikną z rynku. Dla właścicieli firm pożyczkowych jest jasne, iż im mniejsza kwota kredytu, tym wyższy jej koszt. Jeśli zatem koszty zostaną odgórnie ograniczone, to najniższe pożyczki przestaną być dla pożyczkodawcy opłacalnym produktem. To spowoduje ich wycofanie z rynku. Jak przewidują specjaliści, dodatkowo może to się przyczyniać do poszerzania negatywnego zjawiska spirali długu - jeśli potencjalny klient nie będzie mógł pożyczyć małej sumy, to pożyczy wyższą, z której spłatą może mieć już problemy. Szacunkowo rynek szybkich pożyczek i tradycyjnych kredytów parabankowych może zostać ograniczony nawet o 14 proc. Z kolei zdaniem ekspertów z SGH, regulacje mogą spowodować, że rynek szybkich pożyczek może skurczyć się nawet o 1/3. W przełożeniu na pieniądze oznaczać to może zmniejszenie się tego rynku o ok. 1 mld złotych.

Co ciekawe, pomysł Ministerstwa Finansów spotyka się z niechęcią osób zainteresowanych pożyczkami. Jak wynika z badań, aż 45,9 proc. badanych odrzuca ideę wprowadzenia limitu kosztów, jeśli miałoby się to odbić na zmniejszeniu oferty szybkich pożyczek.

lendon.pl

vivus.pl

ugo