Pożyczki dla zadłużonych: czy dobrze je rozumiesz?

Pod pojęciem „pożyczki dla zadłużonych” tak naprawdę kryją się dwa różne produkty. Jednym są standardowe pożyczki, w przypadku których po prostu inaczej oceniana jest zdolność kredytowa, natomiast drugim są typowe pożyczki dla osób z wymagalnym zadłużeniem.

Pożyczki dla naprawdę zadłużonych

Sprawa jest prostsza do wyjaśnienia, kiedy wziąć pod uwagę osoby, które mają przeterminowane zaległości wpisane już do BIK. Warto bowiem pamiętać, że tak długo, jak informacja o zadłużeniu, bez względu na termin wymagalności, nie zostanie udostępniona do biura informacji gospodarczej, żaden inny pożyczkodawca nie będzie o niej wiedział. Zwykle do BIK dodawane są wpisy osób, które zalegają ze spłatą kilka miesięcy i nie spłacają zadłużenia mimo ponagleń windykacji. Generalnie w przypadku takich osób zaciąganie pożyczek nie jest najbardziej odpowiedzialnym posunięciem, ale warto też pamiętać, że do BIK można trafić omyłkowo, a na spłatę zadłużenia nie zgadzając się nawet przed sądem. Przed zapadnięciem wyroku jednak informacja w rejestrze będzie widoczna.

Takie osoby z pewnością nie powinny robić sobie nadziei nie tylko na otrzymanie kredytu bankowego, ale także pożyczki pozabankowej w żadnym z najbardziej rozpoznawalnych parabanków. Choć liberalnie patrzą one na historię kredytową, wpis o aktywnych wymaganych wierzytelnościach zdecydowanie stanowi podstawę do wydania odmownej decyzji kredytowej.

Pożyczki dla tych, którzy już coś spłacają

Jak będzie wyglądała sytuacja w przypadku osób, które mają już jakieś pożyczki, ale spłacają je terminowo? Najłatwiej wyobrazić sobie, że w przypadku tych osób po prostu dopisuje się pożyczkę po stronie wydatków przy liczeniu zdolności kredytowej. I faktycznie można tak zrobić, jeśli chodzi o jedną, i to w dodatku niewielką należność. Jednak jeśli zaciągniętych kredytów będzie kilka, a ich kwota znaczna, to wniosek albo zostanie odrzucony jeszcze na etapie automatycznej weryfikacji, albo skierowany do indywidualnego rozpatrzenia. Co się wtedy dzieje? Pracownik banku lub firmy pożyczkowej postara się ustalić, jakiego typu są to zobowiązania i jakie jest ryzyko, że wzięcie kolejnego kredytu przekroczy już możliwości budżetu wnioskodawcy. Takie sytuacje mogą – choć nie muszą – wskazywać na początek spirali zadłużenia, więc pożyczkodawcy są bardzo ostrożni.

Banki, jeśli mają jakieś propozycje, to najczęściej sugerują konsolidację z dodatkową kwotą do przeznaczenia na dowolne wydatki. Firmy pożyczkowe częściej się wycofują i wydają decyzję odmowną, ponieważ nie są skłonne podejmować większego ryzyka, które może się nie opłacić.

Pożyczka nie zamyka drogi do kolejnej

W zależności od wielkości zdolności kredytowej można wziąć naprawdę wiele pożyczek i jeszcze mieć możliwość wnioskowania o kolejną. Jeśli jednak tak się dzieje, to przed złożeniem wniosku warto samodzielnie zastanowić się nad sensownością przyjętych założeń budżetowych lub rozważyć opcję konsolidacji zadłużenia, zanim stanie się ono problemem. To prawda, że mając jedną pożyczkę, można ubiegać się o następną, ale faktem też jest, że mając mniej kredytów, łatwiej można nad nimi zapanować i mniejsze jest ryzyko, że jakieś zdarzenie losowe spowoduje popadnięcie w tarapaty, z których już nie da się wyjść obronną ręką. Trzeba mieć tę świadomość, zwłaszcza że pożyczki pozabankowe o dużej dostępności kuszą – część z nich można przecież zaciągnąć za darmo, ale nawet wtedy i tak będą one obciążeniem dla budżetu. Kiedy trzeba, to trzeba, ale kiedy można, to warto najpierw pomyśleć o pozbyciu się starszych należności: lepiej to wygląda i buduje pozytywną historię kredytową.

 

ugo