Ile jest wart średni kredyt hipoteczny?

Na ile miarodajne są uśrednione wartości kredytów? To zależy, kto i w jaki sposób je określa. Nie ma instytucji, która publikowałaby w miarę na bieżąco takie dane pochodzące z wiarygodnych źródeł, więc wszystkie szacunki opierają się na danych cząstkowych i zwykle historycznych.

Po co w ogóle ta wiedza?

Wiedza o średniej wysokości kredytu hipotecznego może być użyteczna dla wszystkich, którzy podobne zobowiązanie zamierzają zaciągnąć. Będzie jednak praktyczna tylko wtedy, kiedy dodatkowo zna się inne wskaźniki, choćby lokalizacje, daty, dane dotyczące jeśli nie charakterystyki nieruchomości, to przynajmniej jej typu. Bez tego wszystkie szacunki służą przede wszystkim zaspokojeniu ciekawości, choć dla ekonomistów są też jednym z kilku wskaźników, które pozwalają ocenić kierunek i tempo zmian w na całym rynku lub jego wybranych branżach.

Czytaj więcej: Ile jest wart średni kredyt hipoteczny?

Kredyt 2015 - co wprowadza Rekomendacja S?

W 2015 wchodzi w życie wiele zmian dotyczących zaciągania kredytów hipotecznych. Są one związane ze wprowadzeniem tzw. Rekomendacji S od komisji Nadzoru Finansowego. Podstawową zmianą, która zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2015 jest zmiana wysokości wkładu własnego.

Dotychczas można było zaciągnąć kredyt hipoteczny posiadając 10 proc. wkładu własnego. Bank finansował zakup nieruchomości w 90 proc. Na przestrzeni kilku ostatnich lat to duża zmiana, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w 2012 znaleźć można było wiele banków, które decydowały się finansować nawet 120 proc. inwestycji - np. pokrywały koszt zakupu garażu czy też wykończenia, ewentualnie remontu nieruchomości.

Wymagany wkład własny a niski wkład własny

W 2014 wymagany wkład własny przy kredycie hipotecznym wynosił 5 proc., a obecnie 10. W 2016 wysokość wkładu wymaganego przez banki zostanie podniesiona o kolejne 5 proc. Docelowo, w 2017 kredytobiorcy będą zobowiązani wpłacać 20 proc. wkładu własnego.

Warto pamiętać, że nawet jeśli posiadamy 10 proc. środków, to i tak będziemy musieli ponieść koszty związane z ubezpieczeniem od tzw. niskiego wkładu własnego. Obecne przepisy zakładają, że bank może finansować jedynie do 80 proc. całej inwestycji, dlatego - by obejść te niekorzystne obostrzenia - banki wprowadziły wspomniane ubezpieczenie. Każda inwestycja, która jest finansowana przez bank w wysokości większej niż 80 proc. wartości nieruchomości, uznawana jest za inwestycję z niskim wkładem własnym. Dlatego jeśli nawet mamy wymagane 10 proc., to kolejne 10 proc. będzie trzeba ubezpieczyć. Co to oznacza dla kredytobiorcy? Przede wszystkim dodatkowy wydatek, stanowiący kolejny koszt okołokredytowy. Wynika z tego prosta rada: najlepiej jest uzbierać tyle pieniędzy, by mieć wymagane 20 proc. wkładu. Oprócz uniknięcia ubezpieczenia mamy również szansę na niższą marżę od banku, bowiem instytucja będzie bardziej skłonna uznać nas za wiarygodnych i rzetelnych kredytobiorców.

kredycie

Czytaj więcej: Kredyt 2015 - co wprowadza Rekomendacja S?

Kredyt we frankach przestał być opłacalny

Już od dawna wiadomo, że kredyt frankowy nie jest tak opłacalny, jak dawniej. Szczerze sprawę ujmując należy jednak powiedzieć, że korzyści, jakie dawała niższa rata kredytu zaciągniętego w tej walucie, przestały niwelować negatywne aspekty kredytu frankowego. Mówiąc wprost - przestały być opłacalne. Choć rata kredytu jest niższa, to jednak spłacając zadłużenie we franku wydaje się zdecydowanie więcej niż spłacając dług w złotówce. Drugim minusem jest trudność w sprzedaży mieszkań zakupionych w tej walucie, bo właściwie nie da się ich sprzedać bez wyraźnej straty. Co mają zrobić ci, którzy borykają się ze spłatą kredytu we frankach? Rozwiązanie problemu jest koniecznie potrzebne bo frank znów drożeje...

Czytaj więcej: Kredyt we frankach przestał być opłacalny

Obniżka stóp procentowych a koszty kredytów

bankKilka dni temu Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła obniżenie stóp procentowych. Wszyscy spłacający i ubiegający sie o kredyty odetchnęli z ulgą - kredyty zaczną tanieć. jednak czy aby na pewno nie są to zbyt pochopne wnioski? Okazuje się, że obniżenie stóp procentowych nie koniecznie pociąga za sobą obniżkę cen kredytów.

Jaka obniżka stóp procentowych?

Ostatnia decyzja Rady Polityki Pieniężnej przyniosła obniżenie stopy lombardowej z 4 na 3 procent. Stopa lombardowa jest podstawą jest podstawą do określenia maksymalnego oprocentowania kredytów i pożyczek. Zgodnie z przepisami obowiązującymi już od lutego 2006 roku, maksymalna wysokość odsetek nie może przekroczyć czterokrotności stopy lombardowej. Oznacza to zatem, że maksymalny koszt oprocentowania kredytów to w tej chwili 12 procent, a nie 16 - jak było do tej pory. czy rzeczywiście może to wpłynąć na spadek cen kredytów?

Czytaj więcej: Obniżka stóp procentowych a koszty kredytów

Strona 1 z 3

 

ugo